wtorek, 13 marca 2012

76.


 parówki sojowe, bułka z ziarnami [ z almette i hochland śmietankowymi ], jabłko; czekoladowa kawa z mlekiem
soy sausages, bun with seeds [ with  creamy almette & hochland* ] , apple; chocolate coffee with milk





Parówki bardzo dobre, żałuję że ich nigdzie w mojej mieścinie nie kupię :<. 
Jednak poszłam do szkoły. Mało lekcji, w dodatku miałam wszystko odrobione. Jedynie sprawdzian z chemii...który średnio mi poszedł [ często dramatyzuję, a potem jest całkiem inaczej ]. Dzisiaj wtorek co oznacza korepetycje. Na szczęście jutro mam zawody w kosza, więc nie będzie mnie na żadnej lekcji :D 
Co do wczorajszego dnia. Szkoła fajna, przenoszą się do innego budynku z liceum, więc nie zwiedzałam za bardzo klas itp. Trochę słabe nagłośnienie mieli i nie wiele rozumiałam z tego co mówiła pani dyrektor. Jeszcze chcę pojechać do dwóch szkół, jakoś pod koniec marca. 
W dodatku jak nigdy, szybko zdecydowałam się na ciuchy, jak zajechaliśmy do Zary. Zawsze potrzeba mi mnóstwa czasu, bo jestem niezdecydowana. A wczoraj 15 min. po przymierzeniu, już stałam przy kasie. Cud :D
Pozdrawiam ! :*

18 komentarzy:

  1. Śniadanie idealne dla mojego chłopaka :D

    Jak za długo chodzę po sklepie i nie wiem co kupić - to nie kupuję, jakoś już tak mam, przed zakupami i tam robię listę zawsze co mi potrzeba, rzadko wychodzę poza nią ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. jaa właśnie też nie mogę kupić tych parówek u siebie :(

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja też tak dramatyzuję, co bardzo irytuje moje koleżanki XD Chociaż ostatnio byłam pewna, że napisałam na 6, a dostałam 4+... Chemię.
    Ja wybieram się na dni otwarte do trzech szkół. Za tydzień jadę do pierwszej. :)
    Też jestem taka niezdecydowana. Moja mama nie lubi przez to jeździć ze mną na zakupy. Zresztą.. Ja sama nie cierpię zakupów. :P

    Uwielbiam te parówki :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Czytasz mi w myślach, bo też miałam zrobić sobie dziś takie śniadanko, ale w ostatniej chwili zdecydowałam się na coś innego. Będzie jutro : D Ja niestety też nie mogę kupić takich parówek w moim mieście. Takie odludzie, że nawet Danio light tu jeszcze nie ma!

    OdpowiedzUsuń
  5. a co to za czekoladowa kawa?

    OdpowiedzUsuń
  6. a ja nie jadłam jeszcze sojowych parówek, ale jakoś mnie nie ciągnie do nich:)
    ale wyglądają ładnie

    OdpowiedzUsuń
  7. pysznie! jakoś nie mogę się przekonać do sojowych rzeczy, ale muszę spróbować ;)
    powodzenia na zawodach!

    OdpowiedzUsuń
  8. ahhh a ja ostatnio poszłam i nic ciuchowego nie kupiłam ;(

    OdpowiedzUsuń
  9. Znam ten 'problem' z zakupami. ;p
    co do jogi:

    http://www.flexyboy.republika.pl/tabele.html
    http://www.sivananda.eu/pl/pozycje-jogi.html
    http://www.abc-of-yoga.com/yogapractice/postures.asp

    +filmiki na yt.

    OdpowiedzUsuń
  10. Sojowe parówki są dobre :-)
    Pycha śniadanie, kawa czekoladowa - <3

    OdpowiedzUsuń
  11. potrzebuje własnie taki talerz :D

    OdpowiedzUsuń
  12. czyżbyś zakupiła czekoladową inkę? właśnie mi przypomniałaś, że mam prawie całe opakowanie w szafce :P

    OdpowiedzUsuń
  13. sojowe parówki to jedyne jakie jem i lubię :) i mam taki sam talerz.

    OdpowiedzUsuń
  14. pycha, sojowe najlepsze:D

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...