wczoraj: owsianka na mleku sojowym z otrębami żurawinowymi, migdałami, Magic Stars, kajmakiem, ciastkiem zbożowym i z wiórkami kokosowymi; Ricore
yesterday: oatmeal with soy drink, cranberry brans, almonds, Magic Stars, dulce de leche, grain cookie and shredded coconut; coffee
bananowo - sezamowy tofurniczek z czekoladą( a raczej tofurniczki ) z syropem klonowym i wiórkami; Ricore
banana- sesame mini tofucakes with chocolate, maple syrup and shredded coconut; coffee
Tofurniczek piekłam opierając się o ten przepis. Wprowadziłam kilka zmian - dodałam rozgniecionego banana, mleko sojowe, tahini i gorzką czekoladę. Zrezygnowałam z orzechów i oleju oraz miodu na rzecz syropu klonowego.
Zapowiada się baardzo ciężki przyszły tydzień. Nie wiem czy nie będę musiała Was opuścić całkowicie na ten czas. Zobaczę jak mi się uda zorganizować. Na pewno zrezygnuję na ten czas z sks-ów. Korepetycji jednak nie odwołam. { zapowiada się próbna praca olimpijska z historii...}
Powrócę jeszcze do dzisiejszego śniadania. To zdecydowanie najlepsza wersja dania przyrządzonego z tofu, jakie do tej pory było mi dane spróbować! Naprawdę bardzo polecam. Moim zdaniem jest o niebo lepszy od zwykłego serniczka :) Wiem, że zdjęcia nie zachęcają do spróbowania ( uroki 5-6 rano ), ale smaku nie da się opisać.
jak tak patrzę na te zdjęcia to myślę- za dobrze ci! podziel się nieco! :D
OdpowiedzUsuńBoskie tofurniczki! Fajowe ujęcie :)
OdpowiedzUsuńprzypomniałaś mi o Magic Starsach zalegających w szufladzie :D muszę je zjeść do grudnia, a mam jeszcze kilka paczuszek xd
OdpowiedzUsuńten tofurniczek wygląda genialnie :D
Mam nadzieję, że jakoś przetrwasz ten następny tydzień. U mnie nie zapowiada się aż tak źle, ale w sumie nigdy nie wiadomo, czy nie będzie kartkówek..
OdpowiedzUsuńTofurniczek wygląda wspaniale! :)
hmm jak kupie tofu to spróbuje z checia :)
OdpowiedzUsuńWszystko wygląda nieziemsko :) i te magic starsy! Wieki ich nie jadłam!
OdpowiedzUsuńTak wychwalasz, że może spróbuję ;D Skoro taki ciężki będzie następny tydzień to znaczy, ze szybko zleci ;)
OdpowiedzUsuńmuszę w końcu wynaleźć tofu i spróbować go w taki sposób , jak Ty to zrobiłaś.
OdpowiedzUsuńwierzę na słowo, że było pyszne :D
OdpowiedzUsuńMuszę się za to tofu zabrać, ja jeszcze nigdy nie jadłam!
OdpowiedzUsuńmnie te tofurniczki zachwyciły ! w każdym bądź razie oba śniadania z pewnością bardzo pyszne! lubię takie, szczególnie owsianki z dużą ilośćią dodatków :)
OdpowiedzUsuńnie przejmuj się, zrób co uważasz za ważniejsze, a sprawy blogowe mogą poczekać, poza tym nie zapomnimy o tobie ;*
co do olimpiady z historii , piszesz też prace? jaki temat wybrałaś?
trzymaj się, będzie dobrze :* !