Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bułki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bułki. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 1 lipca 2014

913. dla odmiany



razowa kajzerka z serkiem Almette, rzodkiewką, ogórkiem, jajkiem, koperkiem, tahini i pieprzem cytrynowym
wholemeal bun with cream cheese, radish, cucumber, egg, dill, tahini and lemon pepper



niedziela, 9 lutego 2014

769. / 770. wczoraj bardzo słodko, dzisiaj mała odmiana




czekoladowy bananowy wypiek + krem czekoladowy z jogurtem naturalnym i płatkami migdałów
chocolate banana quick cake with chocolate cream, natural yogurt and almond flakes




duży dojrzały banan
pół dojrzałego awokado
łyżka kakao 
3-4 łyżki jogurtu
2 łyżki mąki 
2 łyżki musli
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
gorzka czekolada
cynamon

Banana, awokado, kakao i jogurt blendujemy. Połowę kremu wkładamy do szklanki. Do reszty dodajemy mąkę,  cynamon, musli, proszek do pieczenia i czekoladę ( drobno pokrojoną ), mieszamy. Krem wstawiamy do lodówki, a wypiek pieczemy 30 min. w 180*C. Po tym czasie wyjmujemy krem z lodówki, dodajemy jogurt, sypiemy płatki i zajadamy wraz z wypiekiem :)











parówki sojowe chilli z kiełkami rzodkiewki; pół bułki z serkiem, sałatą, rzodkiewką, oliwkami i pieprzem cytrynowym
chili soy sausages with radish sprouts; bun with cream cheese, iceberg lettuce, radish, olives and lemon pepper




Wczoraj, po śniadaniu, pojechałam do MiTo cafe. Uwielbiam to miejsce. Wzięłam ze sobą notatki z wosu i z uśmiechem wyszłam z domu na słońce. Żeby jeszcze bardziej umilić sobie dzień, zamówiłam croissanta - miał być pusty, podano mi z truskawką, ale był pyszny, więc nie narzekam - oraz dużą, kokosową latte. Porządne zasłodzenie po bardzo słodkim śniadaniu. Hmm. Później zostały mi tylko zakupy, znowu kupiłam za dużo jedzenia...no cóż, na pewno się nie zmarnuje :-)

Po obiedzie musiałam dalej męczyć się z wosem. 100 stron w dwa dni + kilkadziesiąt stron notatek, to nie lada wyczyn. Proste, że się tego nie nauczę. W dodatku bolała mnie głowa, więc dałam sobie spokój. Nauczycielka jest nienormalna. Zapowiada nam tak duży sprawdzian, 1,5 tygodnia przed terminem. Prosiliśmy ją o przełożenie w mailu, ale nawet nie odpisała. Okej. W takim razie mam gdzieś ten wos. Ja chcę go pisać po feriach. Kropka.

Wybaczcie, że tak się nad tym rozwodzę, ale ta sytuacja mnie tak bardzo irytuje, że nie mogę przestać o niej myśleć...

~~~~~

Co dzisiaj? Znowu piękne słońce. Wytrawne śniadanie, bo dawno takiego nie jadłam. 
Jeszcze tylko 5 dni. Dam radę! W środę konkurs taneczny w szkole, w czwartek spotkanie z koleżanką, a w piątek - jeżeli się uda - impreza! :-)

Miłej niedzieli :*


wtorek, 19 listopada 2013

686. zielono mi!



green smoothie { jogurt grecki, syrop klonowy, szpinak, banan } , bułka maślana
green smoothie { greek yogurt, maple syrup, spinach, banana } ; shortbread




Wiem, bułka ma dziwny kształt...o.O

Przerwa od owsianek, zobaczę czy tylko z nimi mam problem. Powracam natomiast do koktajli. Trzeba uzupełniać witaminki o tej porze roku :)

Nie wypiłam dzisiaj rano kawy, wyjątkowo. Zasnęłam na historii...na szczęście koleżanka szybko zareagowała. Oczywiście, na przerwie szybko pognałam do bufetu i kupiłam zbawczy napój, z mlekiem, bo innej nie wypiję. Chyba się uzależniam...

Jutro zebranie z rodzicami. Dyskusja o wycieczce...co byście wybrały: dawne Kresy Wschodnie ( Ukraina, etc. )  - bogate w historyczne elementy czy Berlin-Drezno-Wrocław?  

niedziela, 6 października 2013

642. Czyżby przeziębienie?





rogalik francuski z miodem, figą i bananem; sałatka owocowa { banan, brzoskwinia, figi, kiwi }; kawa z mlekiem
croissant with honey, fig and banana; fruit salad { banana, peach, figs, kiwi }; coffee with milk




Rogalik kupny, ale bardzo dobry.
Nie miałam siły na zrobienie czegoś bardziej kreatywnego, więc stwierdziłam, że dawka witamin w postaci owoców mi się przyda z rana. Wstałam ze strasznym bólem gardła. Myślałam, że mi przejdzie, ale jest coraz gorzej...
Nie mogę być chora! :( We wtorek sprawdzian z matematyki, a jutro mam korepetycje z francuskiego i z angielskiego...Znacie jakieś domowe triki na przeziębienie? 

Wczoraj byłam na zakupach, poza tym z lekcjami praktycznie nic nie zrobiłam ( tylko pisemne zadania z matematyki ). Miałam kupić tylko tzw. komin, ale oprócz tego wpadły i inne ciuchy. Później spożywka, jak co tydzień. Tym razem zaopatrzyłam się w sporą ilość produktów wegetariańskich i już wiem, gdzie teraz będę robiła tygodniowe zakupy ;)


sobota, 15 czerwca 2013

529.





warkocz maślany z nutellą; ciepłe mleko
shortbread with nutella; warm milk




Nie ma to jak rozchorować się w tak ładną pogodę. Seriously?
Miałam jechać pomóc w Muzeum, wczoraj rano jeszcze się deklarowałam, że przyjadę, a po południu zaczął mi dokuczać katar i bolące gardło. Myślałam, że rano będzie lepiej, ale jest wprost przeciwnie...
Nie miałam siły zrobić czegoś bardziej kreatywnego. Wczoraj w piekarni przykuł moją uwagę właśnie ten warkocz, a że uwielbiam maślane bułki to od razu wiedziałam, że muszę go mieć. Z nutellą i mlekiem - pycha! Polecam! :D

Kupiłam sobie wreszcie okulary i jestem zadowolona. Teraz zostaje mi jeszcze spódnica, spodenki, ewentualnie sukienka. Poza tym już nie mogę się doczekać wyjazdu w sierpniu *_* Jeszcze nie wiem gdzie. Albo w kierunku Francji albo Hiszpanii i Portugalii. Nie mogę się zdecydować :)

Tymczasem idę do łóżka z laptopem i jakimś ciekawym filmem. 
Miłej soboty!

Ps. Znacie jakieś domowe metody na ból gardła? :(


niedziela, 9 czerwca 2013

523.






koktajl truskawkowy { z jogurtem i miodem }, truskawki i bułeczką z kremem*
strawberry coctail { with natural yogurt and honey}, strawberries and brioche with cream



Byłam gapa i dopiero teraz odkryłam, że tą bułeczkę najlepiej jest chwilę podpiec. Jej nazwa po włosu brzmi : brioche di pasta sfoglia con crema pasticcera pastorizzata. Krem ma posmak cytrynowy. Nawet dobra, ale szału nie ma :)
{ moja mama nie umiejąc obsługiwać mikrofali, przed chwilą doszczętnie spaliła jedną bułeczkę. Do tej pory śmierdzi...}
Kilo truskawek zjedzone prawie, że na raz. Pełny żołądek gwarantowany. 

Zapowiadam, że w ciągu tego tygodnia - do czwartku - wpisy mogą się pojawiać nieregularnie, gdyż mam mnóstwo spraw na głowie i nie wiem czy w ogóle zmrużę oczy... :(


Dziękuję za kolejną nominację do Liebster Blog, tym razem od Jusi. :-))

1.Jaki napój preferujesz na upalny dzień?

zimne, lodowe smoothie i wodę
2.Jedno z najśmieszniejszych wspomnień z dzieciństwa?
za wiele ich było i jak na złość nic mi nie przychodzi do głowy! { chociaż może nawiązując do zdjęcia w glanach cioci i z kiełbasą w ręce - miałam może 3-4 lata... ogólnie to większość zabaw z młodą ciocią, która mogłaby być moją siostrą xD }
3.Sklep w którym najczęściej robisz zakupy to.. ?

spożywczy - Tesco; reszta: empik, Zara, Mango, H&M, Stradivarius itd.
4.Truskawki czy banany? 

trudny wybór i chyba się nie zdecyduję
5.Ulubiony dodatek do śniadania?

banan, masło orzechowe, czekolada, biszkopty/ciastka - lubię słodkie!
6.Co najbardziej lubisz gotować?

Chodzi o całą potrawę czy jedną rzecz? Jeżeli chodzi o jedzenie/gotowanie/przyrządzanie to są to wszelkie kombinacje sałatek z makaronami, kaszami czy ryżem :)
7.Masz rodzeństwo?
nie
8.Co lub kto jest Twoją inspiracją?

raczej nikt
9.Najważniejsza dla Ciebie rzecz?

rzecz? Nie przywiązuje tak wielkiej wagi do przedmiotów. Bardziej pasowałoby mi tu pytanie o najpotrzebniejszą rzecz.
10.Lubisz masło orzechowe?

Uwielbiam!
11.Ulubiona restauracja?

Jak na razie Trattoria Rucola

środa, 8 maja 2013

491.





bułka orkiszowa z almette, awokado, serem i jajecznicą; z serem, ogórkiem i rzodkiewką; brokuły, kukurydza i ogórki konserwowe
spelt bun with almette, avocado, cheese and scrambled egg; with cheese, cucumber and radish; broccoli, corn and pickled cucumber





Jaka ładna pogoda. Jakie dobre śniadanie. Ostatni dzień wolny, bez zobowiązań.
Jutro i pojutrze mam wolontariat, sobota - lekcje, niedziela również wolontariat. Matko nie wiem czy teraz wyrobię. Do tej pory narzekałam, że nie mam co robić, nudzę się { zwłaszcza w wakacje } ,  a teraz okazuje się, że od tej pory nie będę miała dla siebie zbyt wiele czasu! Jeszcze jak doszłaby do tego zmiana szkoły...Dobra na razie o tym nie myślę. Zbyt ładna pogoda jest na zewnątrz, żeby tracić humor :P

Miłego dnia! :)


niedziela, 14 kwietnia 2013

466. / 467.






ciastka francuskie z bananem, czekoladą i wiórkami; jogurt naturalny zmiksowany z bananem i dżemem jabłkowym
puff-pastry mini cakes with banana, chocolate and desiccated coconut; natural yogurt with banana and apple jam




bułka ciemna z twarogiem, dżemem truskawkowym i truskawkami/ miodem i dżemem jabłkowym
whole wheat bun with quark, strawberry jam and strawberries/ honey and apple jam




Wpis dodaję dopiero dziś, ponieważ wczoraj miałam strasznie zabiegany dzień, a później pojechałam do cioci na noc i przed godziną wróciłam.
Ciastka wyszły przepyszne! Smak pieczonego banana i rozpuszczonej czekolady w połączeniu z kruchym ciastem był nieziemski! Dzisiaj piekę kolejne porcje :)

Wczorajsza pogoda mnie lekko zaskoczyła. Ja (gapa) zapomniałam wziąć butów z szafki szkolnej i miałam jedynie buty jesienno-zimowe, na szczęście w miarę krótkie.
Szkoda, że dzisiaj nie ma już takiego słońca jak wczoraj...


Miłego tygodnia!


poniedziałek, 11 marca 2013

433.




jajecznica z pieczarkami, szynką z indyka, serem żółtym i ziarnami słonecznika, cukinia konserwowa i pomidor; bagietka ciemna*
scrambled eggs with mushrooms, turkey ham, cheese, sunflower seeds; canned zucchini, tomato; baguette

*bagietka z serkiem śmietankowym później




Zostałam w domu z bolącymi plecami. Nawet jak oddycham to je czuję :( Zostaje mi chyba tylko leżeć...i uczyć się z wosu { prawo i sądownictwo } Jakie to nuudne. I pomyśleć, że chciałam studiować prawo. I nadal nie wykluczam tej opcji.
Dostałam 4 ze sprawdzianu z chemii! :D Haha i pomyśleć, że w gimnazjum z tej oceny bym się chyba popłakała.

No i na koniec moje kochane, słodkie makaroniki, które zawsze poprawią mi humor:
truskawkowy, zjedzony wczoraj, był pyszny!






sobota, 9 marca 2013

431.




bułka orkiszowa z sałatą lodową, serem żółtym, pomidorem, papryką, brokułem, ketchupem; szarlotka 
spelt bun with iceberg lettuce, cheese, tomato, red pepper, broccoli, ketchup; apple pie




Pyszna buła. Szarlotka już nie za bardzo...

Byłam z rodzicami na obiedzie i zamówiłam przepyszne tortellini giganti {pierożki Tortellini z nadzieniem ze szparagów z serem ricotta, z sosem śmietanowym i świeżym szpinakiem, posypane serem Grana Padano} i spróbowałam pierwszy raz krewetek tygrysich. Omomom. Bez wyrzutów sumienia, zjadłabym jeszcze jedną porcję. Jak już się rozpieszczamy to na maksa i na kolację jemy...tiramisu <3 nbsp="" span="">

Mam wreszcie soczewki - opakowania na 4 miesiące. Na razie to dziwne uczucie, ale po jakimś czasie się do nich przekonam. W razie czego mam do pomocy ciocię, która już dłuugo nosi soczewki. W dodatku pani optometrystka pomyliła się i zrobiła mi najpierw badanie wzroku do okularów, więc miałam dwa badania w cenie jednego :P. Później kupiłam sobie makaroniki i trampki. Są świetne, podobają mi się :)

Jutro do innej cioci na obiad...niestety trochę mi to popsuło plany. Niby moje urodziny, chciałam pójść na jakiś dobry deser, ale nie wiem czy mi się to uda zważywszy na to, że szybko stamtąd nie odjedziemy...

I na tydzień sama.
Miłej nocy :*

czwartek, 28 lutego 2013

422.



warzywa; bułka z ziarnami z serkiem śmietankowym, serem żółtym i serkiem twarogowym z mascarpone, sałatą lodową i ketchupem
vegetables; bun with sunflower seeds, cream cheese, curd cheese with mascarpone, cheese, iceberg lettuce and ketchup





Przepraszam, że tak późno, ale dopiero niedawno wróciłam z jogi :)
Przy okazji kupiłam nową matę, antypoślizgową.
Dzisiaj na śniadanie warzywa, bo na obiad były słodkie naleśniki. Taka odmiana, choć zdecydowanie wolę jadać na odwrót.
Jestem zmęczona, zrelaksowana i nie chce mi się odrabiać pracy domowej z polskiego. Mus to mus...Dobrze, że jutro mam na 11. Źle, że prawie do 17.
Plusem jest wizja weekendu. Minusem wizja nauki. Jeszcze tylko tydzień...:)

wtorek, 26 lutego 2013

419. / 420.




budyń waniliowy z malinami, płatkami, truskawkami i masłem orzechowym
vanilla pudding with raspberries, oat flakes, strawberries and peanut butter



rogal maślany z dżemem morelowym i kremem kakaowym z awokado; pomarańcza
buttery croissant with apricot jam and cocoa cream with avocado; orange



Uwielbiam rogale maślane. Z babcinym dżemem był pyszny, a z kremem nawet jeszcze lepszy! Do tego orzeźwiająca słodycz pomarańczy i ... jasność. Dzień zaczyna się wcześniej. 
Dzisiejsze słońce i plusowa temperatura pozytywnie wpłynęły na mój nastrój, chociaż w szkole przez te dwa dni było...ciężko. Czyżby powtarzał się pierwszy tydzień po feriach? Oby nie. Tak to zresztą jest, jak ma się duże sprawdziany i stosunkowo mało czasu.

Joga niedzielna - okej. Dzisiejsza - odprężenie, wyciszenie się po całym dniu. Było dużo ludzi, jak to bywa na grupie początkującej. Dzisiaj zajęcia prowadził inny nauczyciel, całkowicie inny od niedzielnego :) Już nie mogę doczekać się kolejnych zajęć! Muszę tylko kupić matę, specjalną do jogi, bo moja się nie nadaje. Musi być antypoślizgowa przede wszystkim...

Oczywiście nie ominęły mnie "komplikacje". Mecz. Tysiące kiboli i ja wracająca z jogi. Dobrze, że jechałam z nimi tylko 2 przystanki no i byli w miarę spokojni. W autobusie, który jechał w przeciwną stronę, skakali. Tak, że koła prawie odrywały się od jezdni xD Co z tego, że stało kilka radiowozów :P

Teraz zaś najchętniej położyłabym się spać...ale jest jeszcze tyyle do zrobienia...
To przez to, że nie mogłam spać poprzedniej nocy. 

Przepraszam, że wczoraj nie pisałam, ale jak już wspominałam - mam tyle nauki i spraw do załatwienia, że sama nie wiem za co się najpierw zabrać. Za dużo tego! :(

wtorek, 5 lutego 2013

399.




jajko sadzone z sałatą lodową, rzodkiewką, nerkowcami, słonecznikiem, serem pleśniowym, pieczarkami, szynką drobiową gotowaną i pieprzem cytrynowym; bułka wieloziarnista; herbata zielona*
fried egg with iceberg lettuce, radish, cashews, sunflower seeds, blue cheese, mushrooms, boiled chicken ham and lemon pepper; multigrain bun; green tea*




Jakie to było pyszne!! Chyba częściej zacznę robić wytrawne śniadania :)
Słońce, już odkąd wstałam, ciągle razi mnie w oczy. To dobrze, niech wreszcie będzie cieplej. Dzisiaj zamierzam pochodzić trochę po sklepach, a potem zajdę do cioci, jeśli będzie w domu.

Życzę Wam miłego dnia i równie słonecznego! :)


środa, 30 stycznia 2013

393.





smoothie [ jogurt naturalny z ziarnami, truskawki z cukrem, maliny, banan ], bułka z suszonymi owocami, sezamem i cukrem
smoothie [ natural yogurt with seeds, strawberries with sugar, raspberries, banana] , bun with dried fruits, sesame and sugar


Po pobraniu krwi byłam taka głoodna! Złapałam od razu owoce, blender i resztę składników. Tak oto powstało pyszne, lodowe smoothie. Gęste, idealne. Do tego bułka, którą dopiero przedwczoraj zauważyłam. Jest pyszna, choć ja pozbyłam się cukru, którym jest posypana :)
Musiałam wstać o 6:30, co nie bardzo mi się podobało. Mam w końcu ferie. W dzień nie mogę spać, bo potem chodzę jak zjawa. 

Ostatnio poszukuję ciągle starych, glam-rockowych zespołów z lat 80 i 90...

Tą piosenkę mam ciągle w głowie...



poniedziałek, 14 stycznia 2013

377.



budyń malinowy z malinami, biszkopty, bułka z powidłami
raspberry pudding with frozen raspberries, biscuits, bun with plum jam



Jednak zostałam w domu :)
Śliczne słońce, które ledwie dało mi zrobić zdjęcia. Oczywiście dzisiejszego dnia nie zmarnuję i nie prześpię go. Muszę też nauczyć się dialogu po francusku, którego wczoraj praktycznie nie ruszyłam.

Niestety nie pojechałam wczoraj pod Pałac, ale z okna widziałam choć trochę fajerwerk. Z takiej odległości wyglądało to trochę komicznie :-)

Miłego dnia! :*
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...